Siatkówka - definicja i takie tam...
Czym jest siatkówka, pieszczotliwie nazywana siatką, każdy począwszy od okulisty, przez amatora zakupów, a na kibicu siatkarskim kończąc, zapewne zdaje sobie sprawę. Każda z wyżej wspomnianych grup rozumie ją jednak nieco inaczej. Dlatego, gwoli ścisłości, by nikt nie miał najmniejszych wątpliwości, które znaczenie słowa siatkówka najlepiej pokrywa się z tematyką niniejszego portalu, postanowiliśmy jako redakcja tworząca ów serwis o tematyce siatkarskiej i siatkówką się interesująca (część biernie), rozwiać czem prędzej wszelkie Wasze wątpliwości w tym temacie.
W związku z powyższym postanowiliśmy zarzucić swe sieci w sieci (nie mylić z siatką) i wyszukać najbardziej adekwatną do wspomnianej definicję siatkówki. A tych jest naprawdę sporo... Dlatego też swoją decyzję co do wyboru poprzedziliśmy czasochłonnym procesem selekcji, godzinami ożywionych dyskusji, drzemkom z problemem, burzom mózgów, badaniom empirycznym, analizom i obszernym obserwacjom. I tak po 15 minutach udało nam się wybrać tę jedną, jedyną, najbardziej adekwatną, która zgodna jest z naszymi przekonaniami, stanami umysłów i przede wszystkim poczuciem humoru. Jako ciekawostkę podam jedynie, że ku naszemu niebywałemu zaskoczeniu, naszą "cacaną" definicję siatkówki odnaleźliśmy pod hasłem "piłka siatkowa", a odnależliśmy nie byle gdzie, bo na niejakiej Nonsensopedii, na której to stronie, wpisawszy wyżej wspomniane hasło otrzymujemy następujący rezultat:
"Piłka siatkowa, siatkówka – sport drużynowy, w którym uczestniczą dwa sześcioosobowe zespoły składające się z siedmiu osób. Polega na odbijaniu piłki byle czym do czasu, gdy zdobędzie się punkt i wygra 3 sety.
Celem gry, jak to już było z grubsza napisane wyżej, jest przebicie piłki nad siatką tak, by upadła na polu (1) przeciwnika lub zmuszenie go do popełnienia błędu lub poddania akcji czy innych takich. Jeśli to dojdzie do skutku, drużyna wygrywa akcję i zdobywa punkt. Ten sam zawodnik nie może odbić piłki dwa razy, a drużyna więcej niż cztery razy (2), z rzędu. Piłka przebijana do przeciwnika musi przelecieć siatkę (ekhm...) w przestrzeni ograniczonej (o, zgrozo!) siatką, antenkami i sufitem lub końcem troposfery. Każde 25 punktów w przewadze dwóch nad przeciwnikiem można wymienić na set, a każde trzy sety na mecz. Tak jak w Milionerach – nie ma ograniczenia czasowego.
W każdej ekipie maksymalnie znajdować może się jeden trener i asystent trenera, jeden lekarz i masażysta oraz przyjmujący, przyjmujący, atakujący, środkowy, środkowy, rozgrywający i libero (nie licząc zawodników rezerwowych), co razem podobno ma dawać sześć."
Przypisy: (1) "Na dworze" dla ludzi spoza Małopolski, (2) A jak! Blok to niby nie odbicie?
Historia siatkówki
Mądrzejsi o wiedzę czym jest siatkówka, możecie pewnie jeszcze się głowić skąd też się wzięła niniejsza dyscyplina. Ano, podobnie jak większośc nowożytnych wynalazków (patrz świńska grypa) siatkówka przybyła do nas zza oceanu, a konkretniej z wioski Holyoke położonej w stanie Massachusetts. To właśnie tam, roku pańskiego 1985 - tego, niejaki William Morgan - nauczyciel wychowania fizycznego w szkole dla Chrześcijańskiej Młodzieży Męskiej, mający najwyraźniej problem ze zdecydowaniem się, w który z wielu istniejących sportów mają grać jego podopieczni, postanowił połączyć najlepsze elementy kilku z nich (czytaj: koszykówki, baseballa, tenisa oraz niemieckiej gry Faustball (kliknij na nazwę aby dowiedzieć się więcej)) i stworzyć jedną dyscyplinę, początkowo znaną jako Mintonette. W ten dość zakręcony sposób powstała prababcia siatkówki, której nazwę twórca zmienił na "Volley ball", dopiero po tym jak okazało się, że dyscyplina nie ma nic wspólnego z miętą, a sporo z volleyem (uderzenie piłki w tenisie zanim dotknie popularnej gleby) i piłką (narzędzie służące do piłowania, kopania, odbijania lub rzucania). Ponieważ wyrazy w powyższej nazwie ewidentnie miały się ku sobie, w niedalekiej przyszłości zmieniono ja na finalne "volleyball".
Podobnie jak miało to miejsce w przypadku "chrumkającej przypadłości" siatkówka przybyła do Europy ze sporym opóźnieniem, a zanim to nastąpiło rozprzestrzeniła się bodajże na wszystkich kontynentach wyłączając Australię, Afrykę i Antarktydę. Do czego na ten przykład używano siatek w Afryce można się dowiedzieć oglądając monolog Freda z filmu pt:"Chłopaki nie płaczą" Olafa Lubaszenki. Tak czy inaczej siatkówka przyplątała się na Stary Kontynent w czasie Pierwszej Wojny Światowej, a jej nauką (w dość inwazyjny sposób) zajęli się amerykańscy żołnierze. O ile wśród sprzymierzeńców (ci z Ententy) nową grę wpajali bezkonfliktowo, o tyle państwom wrogim (Państwa Centralne) naukę do głów (i nie tylko) wbijali za pośrednictwem karabinów i bagnetów... Uczynili to na tyle skutecznie, że bakcyla siatkówki chwyciła cała Europa, a już po kolejnej wojnie, w roku 1947 założona została Międzynarodową Federacja Piłki Siatkowej, zwana przez co bardziej wtajemniczonych FIVB. Jej europejski odpowiednik CEV wyskoczył natomiast jak Filip z konopi w roku 1963.
Pierwsze Mistrzostwa Świata płci mniej atrakcyjnej (tak chodzi o mężczyzn) miały miejsce w roku 49-tym w Czechosłowacji, a płeć przeciwna (ta piękna i pachnąca – a przynajmniej przed meczem) musiała na swój debiut na parkiecie poczekać jeszcze 3 lata. Do programu gier olimpijskich siatkówkę dorzucono dopiero w roku 1964. Ale i tak najbardziej oporna była Europa, wprowadzając rozgrywki o mistrzostwo najbardziej pomarszczonego i posiwiałego z kontynentów w roku 1971 (meny) i 1975 (kobiałki).
Co do 20 stulecia siatkówka przeszła sporo zmian począwszy od wymyślenia bloku (1938, a my myśleliśmy, że to Andrzej Lepper był pierwszy:/), przez wprowadzenie antenek ograniczających szerokość boiska, po najbardziej drastyczne, czyli wprowadzenie zawodnika Libero i zmiany punktacji, która sprawiła, że za akcjami bez klatki stop i technologii cyfrowej ciężko nadążyć (1999). Oznacza to, że nie dość, że po parkiecie mają prawo krążyć tacy Igła z Gackiem to jeszcze punkty zdobywać można przy każdym zagraniu (kiedyś dawno, dawno temu tylko przy własnej zagrywce). Dodatkowo sety (oprócz tie-breaka, który grany jest do 15-tu) kończą się przy dwupunktowej przewadze którejś (zazwyczaj lepszej) z drużyn, pod warunkiem, że zdobyła ona przynajmniej 25 punktów.
Co do samych graczy to siatkarzami dwudziestego wieku FIVB wybrała Kubankę Reglę Torres oraz Amerykanina Karcha Kiraly. Najlepszymi drużynami stulecia zostały natomiast siatkarska reprezentacja Włoch z lat 1990-98 oraz żeńska reprezentacja Japonii, czarująca (a raczej strasząca) swą grą cały glob pomiędzy rokiem 1960-tym a 65-tym.
Historia siatkówki pod flagą biało - czerwoną
W imię zasady „Tak jestem Europejczykiem” (co najśmieszniejsze co poniektórzy wpadli na ten fakt stosunkowo niedawno) siatkówkę adaptowali i nasi rodacy. Uczynili to zaraz po wojnie, bo w roku 1919-tym, za pośrednictwem związku zrzeszającego młodych Chrześcijan płci brzydkiej (w skrócie YMCA – Young Men’s Christian Association). To właśnie oni niczym swego czasu Mieszko Pierwszy nawrócili pogańską pod względem siatkarskim Polskę, na drogę siatkarskiej światłości. Nasi pra(i więcej)dziadkowie traktowali ją jako grę rozrywkowo-rekreacyjną, często nazywając „dłoniówką” i „przebijanką”. Co ciekawe siatkówka wraz z innymi dyscyplinami w okresie międzywojennym zrzeszona była w ramach Związku Palanta i Gier Ruchowych i choć w 1957 powstał niezależny organ zwany PZPS (Polskim Związkiem Piłki Siatkowej), patrząc na niektórych spośród dzisiejszych działaczy, można by śmiało powrócić do pierwotnej nazwy.
Pierwsze Mistrzostwa Polski w siatkówce odbyły się roku pańskiego 1929-tego i zwyciężyły je siatkarki warszawskiego AZS-u i siatkarze YMCA Łódź. W historii dotychczasowych zmagań wśród mężczyzn najczęściej (20 razy) triumfowali zawodnicy AZS-u AWF-u Warszawskiego, a wśród kobiet siatkarki stołecznego AZS-u (nie mylić z AZS AWF – ten był później).
Same rozgrywki (no może przy drobnym współudziale związku) także się zmieniały. Do roku 1953 wszyscy grali lokalnie (okręgi składające się z 2-3 województw), a miejscowi bossowie (czytaj najlepsze drużyny) kwalifikowały się do centralnego turnieju finałowego, organizowanego w mieście jednego z uczestników. Mało tego – do roku 36 pojedynki odbywały się na świeżym (wcześniej to nie była fikcja) powietrzu. Później nad boiskami i głowami siatkarzy pojawiło się zadaszenie, co miało o tyle pozytywny skutek, że poszli oni w ślady Tomasza Zubilewicza (lub odwrotnie) i stali się pogododporni.
Po roku 1954-tym, siatkarzy mających już dach nad głową, czekała kolejna niespodzianka. Rozgrywki, w których brali udział zmieniły swą formułę na ligową. Ta przetrwała (pod różnymi nazwami które sobie pozwolimy pominąć) do dziś. Co ważne od sezonu 2000/2001 mamy do czynienia z tworem zwanym ligą zawodową, co nie oznacza bynajmniej, że zawodzi (no może czasem), ale, że grają w niej profesjonaliści. Liga zarządzana jest przez Profesjonalną Ligę Piłki Siatkowej S.A. (zdecydowanie wolimy skrót PLPS), a obecnie nosi nazwę u panów PlusLigi, a u pań PlusLigi Kobiet.
A teraz to co tygryski lubią najbardziej, czyli reprezentacja Polski w piłce siatkowej w skrócie (wszystkie wycięte i pominięte członki, tudzież wątki serdecznie przepraszamy, ale jako redakcja zdecydowanie wolimy patrzeć w przyszłość). Zgodnie z zasadą „Kobiety przodem” jako pierwsze na arenie międzynarodowej zadebiutowały panie, a miało to miejsce 14 lutego 1948 roku w Warszawie. Co więcej Polki od razu odniosły zwycięstwo nad ekipą Czechosłowacji w stosunku (ekhm…) 3:1. Dwa tygodnie później zagrali siatkarze, ale im debiut wyszedł co najwyżej bokiem… Porażka 2:3 musiała boleć. Nie zmienia to faktu, że w kolejnych latach zarówno siatkarki, jak i ich męskie odpowiedniki odniosły sporo sukcesów, które zamieszczamy poniżej w formie listy:
Panie siatkarki:
- Igrzyska Olimpijskie: brąz 1964, 1968 (Tokio, Meksyk)
- Mistrzostwa Świata: srebro 1952 (ZSRR), brąz 1956, 1962 (Francja, ZSRR)
- Mistrzostwa Europy: złoto 2003, 2005 (Turcja, Rosja), srebro 1950, 1951, 1963, 1967 (Bułgaria, Francja, Rumunia, Turcja), brąz 1949, 1955, 1958, 1971, 2009 (Czechosłowacja, Rumunia, Czechosłowacja, Rumunia, Polska)
Panowie siatkarze:
- Igrzyska Olimpijskie: złoto 1976 (Montreal)
- Mistrzostwa Świata: złoto 1974 (Meksyk), srebro 2006 (Japonia)
- Mistrzostwa Europy: złoto 2009 (Stambuł), srebro: 1975, 1977, 1979, 1981, 1983 (Belgrad, Helsinki, Paryż, Sofia, Berlin) oraz brąz 1967 (Stambuł)
- Puchar Świata: srebro 1965 (Łódź)
Przepisy piłki siatkowej:
Ponieważ nie jest to najbardziej pasjonujący temat do rozważań postanowiliśmy (po raz pierwszy zgodnie), że pójdziemy na skróty i dla co bardziej dociekliwych umieścimy link, pod którym znajdą wszystkie wymiary (to akurat lubimy), dane i liczby (to mniej). I tak jeżeli udało ci się przebrnąć przez część historyczną (czytaj: nie zasnąłeś), wydaje nam się, iż jesteś odpowiednią osobą (wystarczająco odporną) aby kliknąć w link ukryty w słowie: przepisy.
Wszystkim kibicom piłki siatkowej (tych którzy tu dotarli i tych którzy polegli), zwanej również siatkówką, siateczką, siatką, siatkóweczką, zwanych dalej NAJLEPSZYMI KIBOLAMI NA ŚWIECIE, a w tym siatkarkom, siatkarzom i siatkarskim działaczom, chcieliśmy podziękować za uwagę i zaprosić do innych działów naszego siatkarskiego portalu informacyjno – społecznościowego, w tym do rejestracji, której można dokonać klikając o tu :)
Siatkówka - definicja i takie tam...
Czym jest siatkówka, pieszczotliwie nazywana siatką, każdy począwszy od okulisty, przez amatora zakupów, a na kibicu siatkarskim kończąc, zapewne zdaje sobie sprawę. Każda z wyżej wspomnianych grup rozumie ją jednak nieco inaczej. Dlatego, gwoli ścisłości, by nikt nie miał najmniejszych wątpliwości, które znaczenie słowa siatkówka najlepiej pokrywa się z tematyką niniejszego portalu, postanowiliśmy jako redakcja tworząca ów serwis o tematyce siatkarskiej i siatkówką się interesująca (część biernie), rozwiać czem prędzej wszelkie Wasze wątpliwości w tym temacie.
W związku z powyższym postanowiliśmy zarzucić swe sieci w sieci (nie mylić z siatką) i wyszukać najbardziej adekwatną do wspomnianej definicję siatkówki. A tych jest naprawdę sporo... Dlatego też swoją decyzję co do wyboru poprzedziliśmy czasochłonnym procesem selekcji, godzinami ożywionych dyskusji, drzemkom z problemem, burzom mózgów, badaniom empirycznym, analizom i obszernym obserwacjom. I tak po 15 minutach udało nam się wybrać tę jedną, jedyną, najbardziej adekwatną, która zgodna jest z naszymi przekonaniami, stanami umysłów i przede wszystkim poczuciem humoru. Jako ciekawostkę podam jedynie, że ku naszemu niebywałemu zaskoczeniu, naszą "cacaną" definicję siatkówki odnaleźliśmy pod hasłem "piłka siatkowa", a odnależliśmy nie byle gdzie, bo na niejakiej Nonsensopedii, na której to stronie, wpisawszy wyżej wspomniane hasło otrzymujemy następujący rezultat:
"Piłka siatkowa, siatkówka – sport drużynowy, w którym uczestniczą dwa sześcioosobowe zespoły składające się z siedmiu osób. Polega na odbijaniu piłki byle czym do czasu, gdy zdobędzie się punkt i wygra 3 sety.
Celem gry, jak to już było z grubsza napisane wyżej, jest przebicie piłki nad siatką tak, by upadła na polu (1) przeciwnika lub zmuszenie go do popełnienia błędu lub poddania akcji czy innych takich. Jeśli to dojdzie do skutku, drużyna wygrywa akcję i zdobywa punkt. Ten sam zawodnik nie może odbić piłki dwa razy, a drużyna więcej niż cztery razy (2), z rzędu. Piłka przebijana do przeciwnika musi przelecieć siatkę (ekhm...) w przestrzeni ograniczonej (o, zgrozo!) siatką, antenkami i sufitem lub końcem troposfery. Każde 25 punktów w przewadze dwóch nad przeciwnikiem można wymienić na set, a każde trzy sety na mecz. Tak jak w Milionerach – nie ma ograniczenia czasowego.
W każdej ekipie maksymalnie znajdować może się jeden trener i asystent trenera, jeden lekarz i masażysta oraz przyjmujący, przyjmujący, atakujący, środkowy, środkowy, rozgrywający i libero (nie licząc zawodników rezerwowych), co razem podobno ma dawać sześć."
Przypisy: (1) "Na dworze" dla ludzi spoza Małopolski, (2) A jak! Blok to niby nie odbicie?
Historia siatkówki
Mądrzejsi o wiedzę czym jest siatkówka, możecie pewnie jeszcze się głowić skąd też się wzięła niniejsza dyscyplina. Ano, podobnie jak większośc nowożytnych wynalazków (patrz świńska grypa) siatkówka przybyła do nas zza oceanu, a konkretniej z wioski Holyoke położonej w stanie Massachusetts. To właśnie tam, roku pańskiego 1985 - tego, niejaki William Morgan - nauczyciel wychowania fizycznego w szkole dla Chrześcijańskiej Młodzieży Męskiej, mający najwyraźniej problem ze zdecydowaniem się, w który z wielu istniejących sportów mają grać jego podopieczni, postanowił połączyć najlepsze elementy kilku z nich (czytaj: koszykówki, baseballa, tenisa oraz niemieckiej gry Faustball (kliknij na nazwę aby dowiedzieć się więcej)) i stworzyć jedną dyscyplinę, początkowo znaną jako Mintonette. W ten dość zakręcony sposób powstała prababcia siatkówki, której nazwę twórca zmienił na "Volley ball", dopiero po tym jak okazało się, że dyscyplina nie ma nic wspólnego z miętą, a sporo z volleyem (uderzenie piłki w tenisie zanim dotknie popularnej gleby) i piłką (narzędzie służące do piłowania, kopania, odbijania lub rzucania). Ponieważ wyrazy w powyższej nazwie ewidentnie miały się ku sobie, w niedalekiej przyszłości zmieniono ja na finalne "volleyball".
Podobnie jak miało to miejsce w przypadku "chrumkającej przypadłości" siatkówka przybyła do Europy ze sporym opóźnieniem, a zanim to nastąpiło rozprzestrzeniła się bodajże na wszystkich kontynentach wyłączając Australię, Afrykę i Antarktydę. Do czego na ten przykład używano siatek w Afryce można się dowiedzieć oglądając monolog Freda z filmu pt:"Chłopaki nie płaczą" Olafa Lubaszenki. Tak czy inaczej siatkówka przyplątała się na Stary Kontynent w czasie Pierwszej Wojny Światowej, a jej nauką (w dość inwazyjny sposób) zajęli się amerykańscy żołnierze. O ile wśród sprzymierzeńców (ci z Ententy) nową grę wpajali bezkonfliktowo, o tyle państwom wrogim (Państwa Centralne) naukę do głów (i nie tylko) wbijali za pośrednictwem karabinów i bagnetów... Uczynili to na tyle skutecznie, że bakcyla siatkówki chwyciła cała Europa, a już po kolejnej wojnie, w roku 1947 założona została Międzynarodową Federacja Piłki Siatkowej, zwana przez co bardziej wtajemniczonych FIVB. Jej europejski odpowiednik CEV wyskoczył natomiast jak Filip z konopi w roku 1963.
Pierwsze Mistrzostwa Świata płci mniej atrakcyjnej (tak chodzi o mężczyzn) miały miejsce w roku 49-tym w Czechosłowacji, a płeć przeciwna (ta piękna i pachnąca – a przynajmniej przed meczem) musiała na swój debiut na parkiecie poczekać jeszcze 3 lata. Do programu gier olimpijskich siatkówkę dorzucono dopiero w roku 1964. Ale i tak najbardziej oporna była Europa, wprowadzając rozgrywki o mistrzostwo najbardziej pomarszczonego i posiwiałego z kontynentów w roku 1971 (meny) i 1975 (kobiałki).
Co do 20 stulecia siatkówka przeszła sporo zmian począwszy od wymyślenia bloku (1938, a my myśleliśmy, że to Andrzej Lepper był pierwszy:/), przez wprowadzenie antenek ograniczających szerokość boiska, po najbardziej drastyczne, czyli wprowadzenie zawodnika Libero i zmiany punktacji, która sprawiła, że za akcjami bez klatki stop i technologii cyfrowej ciężko nadążyć (1999). Oznacza to, że nie dość, że po parkiecie mają prawo krążyć tacy Igła z Gackiem to jeszcze punkty zdobywać można przy każdym zagraniu (kiedyś dawno, dawno temu tylko przy własnej zagrywce). Dodatkowo sety (oprócz tie-breaka, który grany jest do 15-tu) kończą się przy dwupunktowej przewadze którejś (zazwyczaj lepszej) z drużyn, pod warunkiem, że zdobyła ona przynajmniej 25 punktów.
Co do samych graczy to siatkarzami dwudziestego wieku FIVB wybrała Kubankę Reglę Torres oraz Amerykanina Karcha Kiraly. Najlepszymi drużynami stulecia zostały natomiast siatkarska reprezentacja Włoch z lat 1990-98 oraz żeńska reprezentacja Japonii, czarująca (a raczej strasząca) swą grą cały glob pomiędzy rokiem 1960-tym a 65-tym.
Historia siatkówki pod flagą biało - czerwoną
W imię zasady „Tak jestem Europejczykiem” (co najśmieszniejsze co poniektórzy wpadli na ten fakt stosunkowo niedawno) siatkówkę adaptowali i nasi rodacy. Uczynili to zaraz po wojnie, bo w roku 1919-tym, za pośrednictwem związku zrzeszającego młodych Chrześcijan płci brzydkiej (w skrócie YMCA – Young Men’s Christian Association). To właśnie oni niczym swego czasu Mieszko Pierwszy nawrócili pogańską pod względem siatkarskim Polskę, na drogę siatkarskiej światłości. Nasi pra(i więcej)dziadkowie traktowali ją jako grę rozrywkowo-rekreacyjną, często nazywając „dłoniówką” i „przebijanką”. Co ciekawe siatkówka wraz z innymi dyscyplinami w okresie międzywojennym zrzeszona była w ramach Związku Palanta i Gier Ruchowych i choć w 1957 powstał niezależny organ zwany PZPS (Polskim Związkiem Piłki Siatkowej), patrząc na niektórych spośród dzisiejszych działaczy, można by śmiało powrócić do pierwotnej nazwy.
Pierwsze Mistrzostwa Polski w siatkówce odbyły się roku pańskiego 1929-tego i zwyciężyły je siatkarki warszawskiego AZS-u i siatkarze YMCA Łódź. W historii dotychczasowych zmagań wśród mężczyzn najczęściej (20 razy) triumfowali zawodnicy AZS-u AWF-u Warszawskiego, a wśród kobiet siatkarki stołecznego AZS-u (nie mylić z AZS AWF – ten był później).
Same rozgrywki (no może przy drobnym współudziale związku) także się zmieniały. Do roku 1953 wszyscy grali lokalnie (okręgi składające się z 2-3 województw), a miejscowi bossowie (czytaj najlepsze drużyny) kwalifikowały się do centralnego turnieju finałowego, organizowanego w mieście jednego z uczestników. Mało tego – do roku 36 pojedynki odbywały się na świeżym (wcześniej to nie była fikcja) powietrzu. Później nad boiskami i głowami siatkarzy pojawiło się zadaszenie, co miało o tyle pozytywny skutek, że poszli oni w ślady Tomasza Zubilewicza (lub odwrotnie) i stali się pogododporni.
Po roku 1954-tym, siatkarzy mających już dach nad głową, czekała kolejna niespodzianka. Rozgrywki, w których brali udział zmieniły swą formułę na ligową. Ta przetrwała (pod różnymi nazwami które sobie pozwolimy pominąć) do dziś. Co ważne od sezonu 2000/2001 mamy do czynienia z tworem zwanym ligą zawodową, co nie oznacza bynajmniej, że zawodzi (no może czasem), ale, że grają w niej profesjonaliści. Liga zarządzana jest przez Profesjonalną Ligę Piłki Siatkowej S.A. (zdecydowanie wolimy skrót PLPS), a obecnie nosi nazwę u panów PlusLigi, a u pań PlusLigi Kobiet.
A teraz to co tygryski lubią najbardziej, czyli reprezentacja Polski w piłce siatkowej w skrócie (wszystkie wycięte i pominięte członki, tudzież wątki serdecznie przepraszamy, ale jako redakcja zdecydowanie wolimy patrzeć w przyszłość). Zgodnie z zasadą „Kobiety przodem” jako pierwsze na arenie międzynarodowej zadebiutowały panie, a miało to miejsce 14 lutego 1948 roku w Warszawie. Co więcej Polki od razu odniosły zwycięstwo nad ekipą Czechosłowacji w stosunku (ekhm…) 3:1. Dwa tygodnie później zagrali siatkarze, ale im debiut wyszedł co najwyżej bokiem… Porażka 2:3 musiała boleć. Nie zmienia to faktu, że w kolejnych latach zarówno siatkarki, jak i ich męskie odpowiedniki odniosły sporo sukcesów, które zamieszczamy poniżej w formie listy:
Panie siatkarki:
- Igrzyska Olimpijskie: brąz 1964, 1968 (Tokio, Meksyk)
- Mistrzostwa Świata: srebro 1952 (ZSRR), brąz 1956, 1962 (Francja, ZSRR)
- Mistrzostwa Europy: złoto 2003, 2005 (Turcja, Rosja), srebro 1950, 1951, 1963, 1967 (Bułgaria, Francja, Rumunia, Turcja), brąz 1949, 1955, 1958, 1971, 2009 (Czechosłowacja, Rumunia, Czechosłowacja, Rumunia, Polska)
Panowie siatkarze:
- Igrzyska Olimpijskie: złoto 1976 (Montreal)
- Mistrzostwa Świata: złoto 1974 (Meksyk), srebro 2006 (Japonia)
- Mistrzostwa Europy: złoto 2009 (Stambuł), srebro: 1975, 1977, 1979, 1981, 1983 (Belgrad, Helsinki, Paryż, Sofia, Berlin) oraz brąz 1967 (Stambuł)
- Puchar Świata: srebro 1965 (Łódź)
Przepisy piłki siatkowej:
Ponieważ nie jest to najbardziej pasjonujący temat do rozważań postanowiliśmy (po raz pierwszy zgodnie), że pójdziemy na skróty i dla co bardziej dociekliwych umieścimy link, pod którym znajdą wszystkie wymiary (to akurat lubimy), dane i liczby (to mniej). I tak jeżeli udało ci się przebrnąć przez część historyczną (czytaj: nie zasnąłeś), wydaje nam się, iż jesteś odpowiednią osobą (wystarczająco odporną) aby kliknąć w link ukryty w słowie: przepisy.
Wszystkim kibicom piłki siatkowej (tych którzy tu dotarli i tych którzy polegli), zwanej również siatkówką, siateczką, siatką, siatkóweczką, zwanych dalej NAJLEPSZYMI KIBOLAMI NA ŚWIECIE, a w tym siatkarkom, siatkarzom i siatkarskim działaczom, chcieliśmy podziękować za uwagę i zaprosić do innych działów naszego siatkarskiego portalu informacyjno – społecznościowego, w tym do rejestracji, której można dokonać klikając o tu :)
